Radek ma 24 lata. Od urodzenia cierpi na nieuleczalną chorobę. Nie siedzi samodzielnie i nie chodzi. Porusza się jedynie na wózku inwalidzkim. Do tej pory ciężko mu było wychodzić z domu, bo nie miał podjazdu.
Radek wraz ze swoją matką mieszkają w Szonowicach. Dopóki był mały, jego matka nie miała kłopotów ze znoszeniem dziecka po schodach. Dzisiaj z uwagi na pogarszający się stan zdrowia trudno jej przenieść chłopca z łóżka na wózek. Wyniesienie go na zewnątrz to dla niej nie lada wyczyn, choć mieszkają z synem na parterze. Dlatego postanowiła wybudować synowi podjazd. Z uwagi na trudną sytuację materialną wydawało się to nie lada wysiłkiem.
Dzięki zaangażowaniu sołtysa wsi oraz ośrodka pomocy społecznej w tym roku udało się spełnić marzenie Radka. Podjazd bardzo ułatwia kontakt z ludźmi, bez niego chory jest uwięziony w domu. Przez kilka miesięcy udało się zakupić nowe okno, przebudować wyjazd z domu, znaleźć osobę, która podjęła się zakupić materiały i wykonać podjazd. Wiele osób zaangażowało się w pomoc Radkowi. Byli to między innymi Natalia Fojcik, sołtys wsi Szonowice oraz członkowie Wspólnoty Mieszkaniowej Szonowic. Część inwestycji została sfinansowana przez miejscowy ośrodek pomocy społecznej, a także przez rodzinę Radka.
oprac. p
Bardzo to cieszy, gdy można przeczytać, że są jeszcze dobrzy i bezinteresowni ludzie!
BRAWO dla nich!