Kebab na Dzień Hot Doga – skusicie się?

Hot Dogi, bardzo doceniane na zachodzie, nie cieszą się popularnością wśród raciborzan. Co innego kebab, którego jesteśmy fanami. Szczególnie doceniamy ten naprawdę dobry. Jak go rozpoznać?

Dzień Hot Doga jest owocem wieloletniej amerykańskiej tradycji – organizowania zawodów w jedzeniu tego parówkowego przysmaku na czas. Pierwszy nieoficjalny konkurs odbył się rzekomo w 1916 roku w Nathan’s – jednej z nowojorskich budek z hot dogami – gdzie czterech imigrantów, pałaszując kolejne hot dogi, próbowało ustalić, kto z nich jest największym patriotą. Niekwestionowanym liderem parówkowych zmagań jest Amerykanin Joey Chestnut, którego rekord to pochłonięcie 68 „gorących psów” w 10 minut. W Polsce hot dogi pojawiły się w okresie PRL, jednak ze względu na brak mięsa, nadziewane były pieczarkowym farszem. Być może dlatego nie zyskały popularności wśród Polaków, a w samym Raciborzu trudno już o znalezienie miejsca z hot dogami. Co zatem jedzą raciborzanie, kiedy mają ochotę na szybki posiłek? Kebaby!

- reklama -

Pierwsze punkty z kebabami zaczęły pojawiać się w Raciborzu już około 10 lat temu – jako zupełna nowoć szybko podbiły serca mieszkańców miasta. Tłuste, pachnące i sporych rozmiarów były idealną przekąską podczas imprezowej nocy. Fuat Haddur, właściciel Kebaba Antalya przy ul. Odrzańskiej 2a w Raciborzu zaznacza jednak, że od tamtej pory wiele się zmieniło – Nasz punkt jest czynny od godziny 9:00 rano do 00:00 w dni powszednie, a w weekendy do godziny 2:00 nad ranem. Ruch mamy stale, więc kebab nie jest już jedynie prostym rozwiązaniem na głów w trakcie imprezy, ale jest już traktowany jako pełnowartościowy posiłek. Gościmy u siebie całe rodziny, które zamawiają tzw. kebab na talerzu jako obiad czy kolację – mówi. Co ciekawe, raciborzanie chętnie pałaszują kebaby także na śniadanie. – Często zdarza się, że już przed otwarciem, przed godziną 9:00 rano mamy przed lokalem kolejkę chętnych do zjedzenia kebaba na śniadanie. Tłusty, ostry kebab nadaje się świetnie na pierwszy posiłek po zakrapianej nocy, ale w środku tygodnia także nie brakuje chętnych zainteresowanych takim porannym posiłkiem. Nie wiem, o czym to może świadczyć – śmieje się właściciel Kebaba Antalya.

Zwolennicy zdrowego jedzenia mogą złapać się za głowę i wytoczyć argumenty przeciwko jedzeniu kebabów: niezdrowe, tłuste, niewiadomego pochodzenia – to tylko niektóre z wielu wymienianych na forach internetowych. Rzeczywiście, kebaby należą do tzw. rodzin fast-foodów, jednak ich przygotowanie pochłania wiele energii, a naprawdę dobry kebab nie jest komponowany z półproduktów. – Codziennie samodzielnie smażę około 200 placków na kebaba, tzw. tortilli, żeby nie wykorzystywać kupnych produktów. Sałatę i warzywa, które dołączamy do dania samodzielnie kupujemy na raciborskich targach lub u gospodarzy. Nasze sosy są największym sekretem smaku naszych kebabów – delikatny czosnkowy i ostry sambal z dodatkiem są przygotowywane przeze mnie z przypraw, które sprowadzamy z Turcji. Mięso mamy polskiego pochodzenia, z okolic Krakowa: mięso z indyka, kurczaka oraz wołowe. Można więc powiedzieć, że nasze dania są przygotowywane z lokalnych produktów, są zdrowe i świetnie skomponowane smakowo. Gdyby tak nie było, to bym ich nie jadł codziennie – poleca się Fuat Haddur.

Fuat Haddur przez kilka lat prowadził punkty gastronomiczne z kebabem w Zabrzu, kiedy kolega z Raciborza spróbował jego dań, zachwycił się nimi i zaproponował, żeby otworzył punkt w Raciborzu. Lokal przy ulicy Odrzańskiej była akurat wolny, więc nadawał się idealnie na otwarcie Kebaba Antalya. – Nie jestem nowicjuszem, jeśli chodzi o przygotowywanie kebabów. Prowadziłem lokal przez 12 lat w Turcji, później kilka lat w Dubaju. Całe moje życie karmię innych swoimi kebabami i cieszy mnie, że smakują one także w Raciborzu. Od momentu otwarcia lokalu 6 lat temu aż do dziś mamy klientów, którzy stale wracają i chwalą nasze wyroby. Najchętniej jedzą kebaba w tortilli oraz biorą dania na wynos. Goście, którzy próbowali kebaba w Turcji czy popularnym pod tym względem Berlinie twierdzą, że nasze kebaby są lepsze. Mamy też ogródek, który pozwala na zjedzenie obiadu z widokiem na raciborski rynek. To też nasz duży atut – chwali się właściciel.

Kebab to potrawa kuchni orientalnej. Określenie obejmuje ponad dwadzieścia odmian tej potrawy (m.in. iskender kebab, adana kebabı czy şiş kebabı) i nie jest jednoznaczne. – W Polsce na nasze dania mówi się kebab, ale w Turcji to danie innego rodzaju – mięso obracane na ruszcie grillowym. Ten kebab, który serwujemy w Turcji nazywa się kebap, ale Polacy raczej tego nie odróżniają i wszystko nazywają kebabem. Ten krojony specjalnym nożem z pionowego rusztu to döner kebap. Kebaba często popija się ayranem – napojem na bazie jogurtu. Mieliśmy go w ofercie, tak samo jak tureckie słodkości, ale nie przypadły do gustu raciborzanom. Na szczęście jednak kebab nadal im smakuje, a ci, którzy raz go skosztowali, zawsze wracają. Tych, którzy jeszcze u nas nie jedli, serdecznie zapraszamy do odwiedzin – zachęca Fuat Haddur.

Kebab Antalya czynny jest od 9:00 – 00:00 (ndz-czw) i od 9:00 – 2:00 (pt-sb).
Punkt znajduje się pod adresem:
ul. Odrzańska 2a
47-400 Racibórz

/artykuł sponsorowany/

- reklama -

KOMENTARZE

Proszę wpisać swój komentarz!
zapoznałem się z regulaminem
Proszę podać swoje imię tutaj