Katarzyna Dutkiewicz o podwyżce dla dyrektora szpitala i sytuacji lecznicy

4
Katarzyna Dutkiewicz o podwyżce dla dyrektora szpitala i sytuacji lecznicy
Katarzyna Dutkiewicz będzie reprezentowała Racibórz w Sejmie. fot. archiwum

Zarząd powiatu postanowił o podniesieniu Ryszardowi Rudnikowi pensji z 13 800 zł do 17 000 zł. – Podobnie jak wielu innych raciborzan, a nade wszystko pracowników szpitala, uważam decyzję Zarządu w tej sprawie za oburzającą – komentuje Katarzyna Dutkiewicz, opozycyjna radna powiatowa.

- reklama -

W listopadzie opinię publiczną w Raciborzu do czerwonoœści rozpaliła wiadomoœść o podwyżce dla Ryszarda Rudnika, dyrektora raciborskiego szpitala. – Jak to jest, że szpital tonie w długach, a starosta daje dyrektorowi 4 tysiące zł podwyżki? – pytania w podobnym tonie zalały internetowe fora po tym, jak zarząd powiatu ostatniego dnia paŸździernika przyjął uchwałę zwiększającą pobory dyrektora z 13,8 tys. do kwoty 17 tys. zł.

Kilkumilionowe zadłużenie szpitala to fakt, podobnie jak koniecznoœść jego odsprzedania firmie zewnętrznej, aby lecznica mogła w miarę funkcjonować. Choć – jak to się mówi – nieładnie zaglądać do cudzego portfela, uposażenie dyrektora, podobnie jak w poprzednich latach nagrody dla niego, zawsze budziły emocje i odbijały się szerokim echem. Ze względu na trudną sytuację finansową szpitala właśœnie. Nie inaczej było i tym razem. W internecie zawrzało. Dlaczego więc władze powiatu zdecydowały się na tak niepopularny w społecznym odbiorze krok, w dodatku wprowadzając uchwałę na posiedzenie zarządu w ostatniej chwili? – Inicjatywa wzrostu wynagrodzenia wyszła od dyrektora szpitala podczas posiedzenia zarządu w czerwcu 2017 roku – tłumaczą w starostwie (wtedy jednak starosta nie chciał o tym słyszeć – red.). Dodatkowo za podwyżką przemawia fakt, iż kilka miesięcy wczeœniej wzrosły pensje dla lekarzy i innych pracowników szpitala (na ten cel ma trafić dodatkowe 2,4 mln zł rocznie), zaœ dyrektorska pozostała na tym samym od 4 lat poziomie. Dyrektor nie otrzymał podwyżki wynagrodzenia od lipca 2013 roku.

 —————————–

Sprawę komentuje dla nas Katarzyna Dutkiewicz, radna powiatowa (PiS) oraz członek rady społecznej raciborskiego szpitala:

Komentarz dotyczący podwyżki dla dyrektora raciborskiego szpitala w obecnej sytuacji może być w moim odczuciu wyłącznie jeden. I jednoznaczny. Podobnie jak wielu innych raciborzan a nade wszystko pracowników szpitala uważam decyzję Zarządu powiatu w tej sprawie za oburzającą. Podobnie jak jej uzasadnienie, o które nie omieszkałam zapytać na ostatnim posiedzeniu komisji zdrowia.

Nie kto inny, ale właśnie dyrektor Rudnik powtarza przy każdej okazji jak niepewna jest przyszłość lecznicy w nowych realiach finansowania. Wystarczy wspomnieć o niedawnych konferencjach prasowych z Jego udziałem, na których dowiedzieliśmy się m.in. o prognozowanej stracie finansowej szpitala na koniec roku w rekordowej wysokości 8 mln złotych, której przyczyną są podwyżki dla personelu „wymuszone” zmianą przepisów ustawowych o wynagrodzeniu minimalnym, regulacje wynagrodzeń w ochronie zdrowia oraz zmiany w systemie wynagradzania lekarzy – rezydentów. Panaceum ma być plan naprawczy i oszczędności, których oczekiwanie skierował dyrektor względem ordynatorów szpitalnych oddziałów. Dyrektora, orędownika outsourcingu wielu strategicznych dla placówki części, jak pamiętamy z historii najnowszej szpitala, dziś martwi też trudna przy szacowaniu kosztów działalność firm zewnętrznych działających na terenie lecznicy. W kategorii sukcesu przekazuje informację o zakwalifikowaniu szpitala do sieci i jednocześnie narzeka na brak finansowych gwarancji i niepewność. To swoista niekonsekwencja, w zależności od potrzeby chwili dyrektor Rudnik oczekuje właściwych rozstrzygnięć na korzyść szpitala, a po ich spełnieniu stawia tezę, że i tak nie jest dobrze. Więc co musi się stać, by było?
Obawiam się, że z takim podejściem dyrektora dobrze nie będzie nigdy.

Czy jednak cokolwiek zmieniło się na lepsze od czerwca tego roku, w którym Zarząd podobno nie rozważał nawet podwyżki dla dyrektora z powodu złego stanu finansów lecznicy…? Podsumujmy krótko. Na pewno zmienił się system finansowania ochrony zdrowia, w tym raciborskiego szpitala rejonowego, który został zakwalifikowany w drugim poziomie tzw. sieci szpitali, i jak sam dyrektor przyznaje przyniesie to wzrost finansowania o około 4 mln zł rocznie. Na pewno drgnęły wynagrodzenia personelu, o kwoty i w formie nie zaspokajającej oczekiwań, ale jednak drgnęły. Tyle, że wszystkie te zmiany to pokłosie działalności rządowej i rozwiązań ustawowych a przywoływanie ich konsekwencji jako zasług dyrektora Rudnika brzmi jak kiepski, ponury żart. W tym kontekście argument o tym, że wzrost uposażenia należał się dyrektorowi, bo dawno już nie miał podwyżki, pensję ma niską porównując z tej klasy! kadrą managerską, szpital szczęśliwie znalazł się w sieci a pracownicy szpitala otrzymali podwyżki to niestety nic innego jak mydlenie nam oczu.
Prawda jest taka, że członkowie Zarządu powiatu wykorzystali pierwszą sposobność, by gratyfikację dla dyrektora przekazać. Choć wiedząc doskonale jak negatywny będzie społeczny odbiór tej decyzji, nie poddali tej propozycji pod dyskusję ani radzie społecznej ani radnym. A zatem to wyłączna decyzja Zarząd powiatu. I warto ją dobrze zapamiętać.

Niedawno Dziennik Gazeta Prawna i TOK FM informowały, że Bank Światowy zaoferował ministerstwu zdrowia finansową pomoc w oddłużeniu polskich szpitali. Czy w kontekście szpitala w Raciborzu ktoś kiedyś poruszył ten temat? Czy nasza lecznica, gdyby doszło do konkretów, mogłaby w ten sposób pozbyć się kłopotów?

Póki co nie słyszałam, by w naszym powiecie, w kontekście szpitala rejonowego w Raciborzu ktokolwiek wypowiadał się na temat tego pomysłu Ministra Zdrowia. Ja sama przyglądam mu się z zainteresowaniem, zdając sobie równocześnie sprawę, że nawet jeśli uda się go wdrożyć, to dla placówek pokroju raciborskiej jeszcze do niego daleka droga. W pierwszym etapie projekt zakłada bowiem oddłużenie szpitali najwyższego poziomu referencyjnego III, czyli szpitali klinicznych. Jednakowo jest to na pewno alternatywa i konkretny pomysł na oddłużenie sektora ochrony zdrowia. Warto wspomnieć przy tej okazji, że o przedmiotowym pomyśle dyskutowano już wcześniej gdy resortem zdrowia kierował śp. Zbigniew Religa. W mojej ocenie, przymierzając pomysł do szpitala raciborskiego, dodatkowych korzyści mogłaby tu przysporzyć również ocena dotychczasowego zarządzania, wskazywana jako warunek konieczny restrukturyzacji zadłużonych szpitali. Taka kontrola zarządcza byłaby na pewno źródłem istotnej, zewnętrznej, zobiektywizowanej oceny sposobu zarządzania, cennym szczególnie z punktu widzenia organu prowadzącego szpital.

Niejednokrotnie na sesjach powiatowych krytycznie wypowiadała się Pani na temat funkcjonowania i zarządzania szpitala. Będąc członkiem rady społecznej ma Pani swój pogląd na sytuację lecznicy. Jak Pani ją ocenia?

Nie zamierzam kreować się na eksperta od zarządzania placówkami ochrony zdrowia, ale pewna jestem jednego. Nie tak i nie w takiej atmosferze winno kierować się jednym
z największych miejsc pracy w naszym powiecie, który stanowi gwarancję bezpieczeństwa zdrowotnego jego mieszkańców. Kluczowa dla mnie umiejętność prowadzenia dialogu jest jak sądzę zupełnie dyrektorowi obca. W ocenie Jego pracy bez wątpienia diametralnie różnimy się od członków Zarządu powiatu, co kwestia podwyżki dyrektorskiego wynagrodzenia zdaje się dobitnie pieczętować. Po ponad trzyletniej pracy w Radzie Powiatu, w tym w komisji zdrowia i Radzie Społecznej Szpitala Rejonowego w Raciborzu, zmuszona byłam porzucić złudzenia co do wypracowania kompromisu w spojrzeniu moim i koleżeństwa z Klubu Radnych PiS a Zarządu powiatu na bieżące problemy i wyzwania naszej lecznicy. Pozostaje zacytować deklarację przywołaną podczas uzasadniania ostatniej decyzji w sprawie przyznania podwyżki wynagrodzenia Dyrektorowi Rudnikowi, że „Zarząd bierze pełną odpowiedzialność za tę decyzję”. I mieć nadzieję, że raciborzanie i mieszkańcy naszego powiatu, podzielający negatywną opinię m.in. w tej sprawie będą konsekwentni
w wyciągnięciu stosownych wniosków wobec konkretnych osób podejmujących tego typu decyzje jesienią 2018 roku. Swoją drogą znamienne, że członkowie Zarządu zdają się stosować tę samą co dyrektor retorykę w sprawie własnej, dość wybiórczo pojmowanej odpowiedzialności, która w przypadku realnych problemów przerzuca ciężar na NFZ
i Ministerstwo Zdrowia, ale już skutki ustawowych regulacji i rozwiązań czyni swoim sukcesem.

/ps/

- reklama -

Odśwież swoją przestrzeń Więcej artykułów branżowych >>

Ogłoszenia PLUSYdlaBIZNESUWięcej ogłoszeń branżowych >>

4 KOMENTARZE

  1. Lucjan

    Wszystko po staremu. Wszyscy z władz są per ty, dobrze się znają i spotykają , więc krzywdy sobie nie zrobią.

  2. jan

    szpitale i cała polska służba zdrowia to studnia bez dna , włączając w to tzw. lekarzy rezydentów .Czy ci rezydenci (jak domniemywam lekarze z małą praktyką )nie mogliby otworzyć własnej działalności i pobierać od pacjenta 10 – 15 PLN ;30-tu pacjentów dziennie to 6 do 8 tys.PLN na mies. Czy to mało? nie żadali by wtedy od państwa 6% budżetu państwa na służbę zdrowia -w tym głównie na wynagrodzenia .Idiotyzmem jest obiecywanie zatrudnienia po studiach lekarzom podobnie jak asesorom sądowym . Wielu w innych zawodach radzi sobie bez państwowych gwarancji zatrudnienia. W ten sposób przestałyby się tworzyć nadzwyczajne kasty ,a byłoby z czego dofinansować służbę zdrowia.

  3. Wyborca

    Czy Pani radna Dutkiewicz kierowała tak potężnym zespołem ludzkim w tak ważnej placówce jakim jest Szpitel Powiatowy!Czy radna Dutkiewicz może odpowiedzieć jakim prawem siedzibę Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej /dalej:TMZR/ zawłaszczyła partia pis lokując siedzibę posła pis.Jakie Mam prawo wejścia do Towarzystwa gdzie rozpanoszył się pis na ul.Długiej!?Jaki jest Statut TMZR.Które ma być apolityczne.Posłowie otrzymują pieniądze na utrzymanie siedzib biur poselskich to niech sobie wynajmie na ul.Karola lub Nad Koleją w Raciborzu.Skandal pani radna!wszystkim się zajmuje,ale działanie na progu czystości moralnej-politycznej dla Mnie ZERO!

  4. Wyborca

    Nie Widzę polityka tzw.opozycji w Raciborzu,tj pis kukiz,i inne Namy który coś potrafi więcej niż krytykować i wyskakiwać jak Filip z konopi.Tych co Ziobro minister zabrał no to na jego ryzyko i ich przyszłość.Racibórz nie ma KLASY POLITYCZNEJ!Wyborcy – Mieszkańcy już teraz uważnie obserwujcie arenę polityczną Raciborza aby nie wybrać tałatajstwa politycznego!!!Radni którzy tylko na sesjach się lansują lub w czasie strajków to dla Mnie zero polityczne!Radny ma pracować pomiędzy sesjami i owocem jego działalności ma być MĄDRA interpelacja

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here