
– My som u sia ôd setek lot – godomy po ślonsku, momy swoja inkszo kultura a inkszo geszichta a domagomy sie uznanio – durś że my som! – podkreślił europoseł.
Podczas ostatniej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu europoseł Łukasz Kohut ponownie zwrócił uwagę Europy na kwestię śląskiej tożsamości i języka. W ramach debaty dotyczącej europejskiej inicjatywy obywatelskiej „Polityka spójności w regionie na rzecz równości i zachowania kultury regionu” rozpoczął swoje wystąpienie po polsku, a następnie przeszedł na język śląski, co wywołało zamieszanie wśród tłumaczy.
– Jestem ze Śląska. Reprezentuję tutaj nieuznaną śląską mniejszość etniczną. W ostatnim spisie powszechnym 600 tys. obywateli Polski zadeklarowało śląską tożsamość. Pół miliona ludzi zadeklarowało, że godo po ślonsku! – mówił Kohut. Po tych słowach europoseł kontynuował w języku śląskim, podkreślając wielowiekową obecność Ślązaków, ich odrębną kulturę i domagając się oficjalnego uznania. Fragment wypowiedzi w śląskiej godce – „My som u sia ôd setek lot – godomy po ślonsku, momy swoja inkszo kultura a inkszo geszichta a domagomy sie uznanio – durś że my som! Nie som my żodnymi separatystami, nie som my ukrytom opcjom niymieckom, chocioż ze mniyjszosciom niymieckom poradzymy żyć bez haji. I gynau tak samo chcymy, aby nos Ślonzoków mieć we zocy” – nie został przetłumaczony w czasie rzeczywistym, ponieważ język śląski nie znajduje się w oficjalnym katalogu języków Unii Europejskiej, co uwydatniło główny temat wystąpienia: brak formalnego uznania Ślązaków i ich języka.
Łukasz Kohut przypomniał, że mimo przegłosowania przez europarlament w poprzedniej kadencji inicjatywy Minority Safepack Komisja Europejska nie wdrożyła jej zapisów, co – jak zaznaczył – stanowi poważny problem dla mniejszości narodowych i etnicznych w całej Europie.
Europoseł wezwał również prezydenta elekta Karola Nawrockiego do podpisania ustawy o języku śląskim oraz Komisję Europejską do aktywnego wspierania i ochrony mniejszości etnicznych. Zakończył swoje wystąpienie emocjonalnym apelem: „Bo my umieramy w ciszy! Piyknie dziynkuja!”.
oprac. /kp/




![Kryminały po śląsku w raciborskiej bibliotece. Spotkanie z Marcinem Szewczykiem [ZDJĘCIA] Kryminały po śląsku w raciborskiej bibliotece. Spotkanie z Marcinem Szewczykiem](https://raciborz.com.pl/wp-content/uploads/2026/03/marcin-szewczyk-pszow-biblioteka-raciborz.jpg)







![218 uczniów z Raciborza ze stypendiami za wyniki w nauce [ZDJĘCIA] Rozdanie stypendiów za wyniki w nauce w pierwszym półroczu roku szkolnego 2025/2026](https://raciborz.com.pl/wp-content/uploads/2026/03/stypendia-raciborz.jpg)


![Ponad 15 litrów krwi podczas akcji w raciborskim oddziale Straży Granicznej [ZDJĘCIA] Ponad 15 litrów krwi podczas akcji w raciborskim oddziale Straży Granicznej](https://raciborz.com.pl/wp-content/uploads/2026/03/slosg-straz-graniczna-krwiodawstwo.jpg)
![Protesty nie zatrzymały wycinki. Lipy zniknęły z cmentarza przy ul. Głubczyckiej [ZDJĘCIA]](https://raciborz.com.pl/wp-content/uploads/2026/03/lipy-cmentarz-glubczycka.jpg)










![Hip-hopowe formacje Skazy najlepsze na turnieju w Kędzierzynie-Koźlu [ZDJĘCIA]](https://raciborz.com.pl/wp-content/uploads/2026/03/zespol-taneczny-skaza-raciborz.jpg)

