Podpalacz w Lasach Raciborskich

25 lipca w lesie, niedaleko osiedla mieszkalnego, doszło do próby podpalenia. Ogień zauważył obserwator nadleśnictwa z wieży przeciwpożarowej. Na miejsce natychmiast przyjechała straż pożarna – o incydentach w okolicy Kuźni Raciborskiej piszą Nowiny Raciborskie.

"Dzięki temu ogień nie zdąrzył się rozprzestrzenić, trawiąc jedynie ściółkę. Po skończonej akcji pogorzelisko zabezpieczał pracownik nadleśnictwa. Ok. godz. 17.00 poczuł dym. Okazało się, że podpalacz, niezauważony przez patrolującego, ponownie podłożył ogień" – podaje gazeta.


Wcześniej pisaliśmy, że ze względu na krytycznie niski poziom wilgoci w leśnej ściółce obowiązuje bezwzględny zakaz wchodzenia do lasów w całym województwie, w tym raciborskiego – Obory i wszystkich lasów w powiecie. Policja zapowiedziała patrole i surowe kary dla łamiących zakaz.


/a/

- reklama -

172 KOMENTARZE

  1. a ja chciałbym właśnie zwrócić uywage na zachowanie wojnara starego i młodego (mordercy): jak zachowywali i zachowują się obaj panowie? Gardzą wszystkimi dookoła! Czy którykolwiek z nich powiedział przepraszam? Jako mieszkańcom należało się nam choćby to! Ale nie buta i prymitywizm w stylu sowieckiego dzierżymordy! To ich cechy! A stary wojnar tak kręcił, że wykręcił synusiowi wakacje w szpitalu a nie więzienie. Rzeczywiście biedny to człowiek, biedny…..

  2. Edziu, tobie się chyba coś pomyliło! Że niby kto ma przepraszać? Że niby za co? U nich to chyba normalne w tej rodzinie, tryb nakazowo – rozdzielczy. dyktator rządzi i reszta słucha. Więc nie wymagaj aby ktoś przepraszał. To nie w ich stylu. Do tego potrzeba odrobiny przyzwoitości

  3. reżim, masz racje, tam skąd przyszli (wschód, Rosja) to nienormalne żeby przepraszać, tam się tylko w morde leje, jak ktoś ma władzę (jak wojnar repatriant), co juZ w SRC miało miejsce; wyrzucanie ludzi z sesji Rady Miasta. to istny zamordyzm. Ale jeśli ktoś coś chce ukryć to właśnie tak robi, prawda towarzyszu wojnar?

  4. Teraz to nabiera nowego znaczenia: „platformers /2006-08-17 20:06:58/ id: (d5002240) owszem, pijemy, ale dużo poniżej europejskiej normy i prywatnie”

  5. to już 2 zdjęcie,gdzie widać Siedlaczka przy piciu.Nawet portal zamieścił go pijącego. Tym razem poseł sprytnie zasłonił to,co pił.A swoją drogą, skoro mowa o PO,to jest chamstwo, żeby platfusy, nie głosowały w sejmie i opuszczały sale bo coś im się nie podoba. Biorą kase z naszych podatków. Więc mają siedzieć na d.upach i głosować! A nie tak jak poseł Siedlaczek balować. NIech głosują przeciw zmianie orydnacji ale to jest ich święty obowiązek. Kaczor miał rację, to łże-elita

  6. Kto jest najlepszym sędzią? Czas! Robert Mysliwy, który zdaniem Markowiaka „Gra w innej lidze” wprowadził NG do miasta i do powiatu – jako jedyną listę bez bloku, pierwszy raz startującą w wyborach w Racu, bez żadnej kasy. Andrzej M. wyprzedził tylko R.F.a – czyli przegrał z kretesem, przegrała jego kandydatka do sejmiku – pomimo potęznej kampanii wysokofinansowej i tzw. „nazwiska”. Pora na chciaż półhonorowe odejście…

  7. Czas pokazał, że cios zadany przez Roberta Myśliwego w Markowiaka & Company był bardzo silny gdyż wyeliminował w wersji ostatecznej (The final cut)i Markowiaka i jego popleczników gęsto obsadzonych w komitecie Wiechy. O sukcesie także zapomnieć może markowiakowa kandydatka do sejmiku a tryumfy święci ta pani, której Markowiak chciał dać pstryczka w nos. I jeszcze jak na złość Markowiakowi sam Myśliwy (aże 2) dostał(li) się do rady miasta:)

  8. Chciałem zauważyć jeden szczegół, który umyka niektórym w tej dyskusji. Ulubieniec tego portalu, przegrał, a właściwie przerżnoł te wybory, bo odłączył się od drużyny WIELKIEGO „W” i zaczął kąsać rękę która go stworzyła. Z perspektywy W-wy stracił trzeźwy osąd lokalnej rzeczywistości. To jest główna przyczyna jego porażki. I nie ujmując nikomu ta ręka to jest też suces tych którzy nie popełnili tego błędu. Czy się komuś podoba,czy nie,ale tak to w Racku wygląda.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here