Pożegnano Antoniego Bilińskiego

0

26 lutego w wieku 87 lat zmarł Antoni Biliński, kuźnianin, członek Związku Sybiraków w Raciborzu i b. dyrektor szkoły podstawowej w Budziskach.

Antoni Biliński urodził się 14 kwietnia 1921 r. we Lwowie. Wywodził się ze szlacheckiego rodu o patriotycznych tradycjach. Jego dziadek – Leon Biliński – był rektorem Uniwersytetu Lwowskiego, a także długoletnim posłem do Sejmu Galicyjskiego. W rok po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, L. Biliński został powołany na stanowisko ministra skarbu.

- reklama -

A. Biliński ukończył szkołę podstawową w Łodzi. Tam też uczęszczał do pierwszej klasy elitarnego Gimnazjum im. ks. Ignacego Jana Skorupki. Drugą klasę gimnazjalną ukończył w Krakowie, trzecią zaś – w Wieliczce. Edukacja młodego Antoniego została przerwana w 1939 r., gdy polskie granice zostały przekroczone przez niemiecki Wehrmacht. W tym czasie, Antoni podjął pracę w charakterze robotnika. W latach 1941-1944 pełnił tajną służbę w oddziale Armii Krajowej pod pseudonimem "Sław". Brał także udział w słynnej akcji "Burza" na szlaku od Rzeszowa aż po Wilno.

 

We wrześniu 1944 r. został ujęty i aresztowany przez NKWD w Rzeszowie. Od 3 września 1944 r. do lutego 1946 r. przebywał w obozie NKWD nr 270 w Borowiczach w Związku Radzieckim (Borowicze są dziś miastem położonym w obwodzie nowogrodzkim w europejskiej część Federacji Rosyjskiej). Po zwolnieniu rozpoczął nowe życie. Od 13 kwietnia 1946 r. do 31 lipca 1950 r. był nauczycielem, a jednocześnie kierownikiem szkoły w Ponięcicach koło Raciborza. W sierpniu 1950 r. został przeniesiony do pracy na równorzędne stanowisko kierownika szkoły podstawowej do Budzisk (gm. Kuźnia Raciborska).

Swoją żonę Zofię poznał w Łubowicach i od tamtego czasu wspólnie zamieszkali w Budziskach. Szkołą Podstawową kierował nieprzerwanie przez 24 lata – do 1974 r. W 1955 r. ukończył wyższe studia na wydziale historii Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Warszawie, natomiast studia magisterskie sfinalizował w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu w 1977 r.

Będąc dyrektorem szkoły w Budziskach, w roku 1974, za wybitne osiągnięcia w pracy dydaktycznej i wychowawczej otrzymał nagrodę Ministra Oświaty i Wychowania. Od 1 września 1974 r. powołany został przez Kuratora Oświaty i Wychowania do pełnienia funkcji zastępczej dyrektora do spraw wychowawczych w Zbiorczej Szkole Gminnej w Kuźni Raciborskiej. W październiku 1981 r. otrzymał kolejną nagrodę – tym razem Kuratora Oświaty i Wychowania. Tego samego roku przeszedł na emeryturę. Mimo to, przez kolejne dziewięć lat, prowadził i był dyrektorem ogniska pracy pozaszkolnej przy Zbiorczej Szkole Gminnej w Kuźni.

 

Antoni Biliński w trakcie swojego życia był bardzo zaangażowanym społecznikiem. Pełnił szereg odpowiedzialnych funkcji, wśród których wymienić można m. in. posadę Prezesa Koła Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej, czy też działacza w Związku Sybiraków. Był ponadto organizatorem wielu wystaw historycznych (m. in. "Księża śląscy w służbie Bogu i Ojczyźnie"). Prowadził także zespoły muzyczne "Kosy" i "Krokusy", które jako jedyne przeznaczały dochód z koncertów na Pomnik Matki Polki w Raciborzu. Był trenerem piłki ręcznej, doprowadzając tym samym drużynę męską i żeńską do II ligi krajowej. Prowadził obozy harcerskie. W jego niewielkim pokoju zobaczyć można było dobry kawałek historii.

Mieszkając z żoną Zofią w Domu Nauczyciela od szeregu lat był wciąż aktywnym działaczem społecznym, którego zawsze interesowały sprawy naszego kraju, regionu, ale przede wszystkim małej ojczyzny, jaką jest miasto i gmina Kuźnia Raciborska.

A. Biliński był kawalerem dziesięciu odznaczeń, spośród których szczególnie sobie cenił Krzyż Partyzancki, Krzyż Zesłańców Sybiru, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (zwany także "Polonia Restituta"), Zasłużony Nauczyciel czy Zasłużony Działacz Kultury.

 

W ostatniej drodze, Antoniemu Bilińskiemu towarzyszyła rodzina, znajomi, gminne władze samorządowe w osobach burmistrza Rity Serafin i wiceburmistrza Bogusława Wojtanowicza, a także członkowie Rady Miejskiej, byli uczniowie, nauczyciele i współpracownicy z Ponięcic, Budzisk i Kuźni Raciborskiej, dawni sportowcy drużyny piłki ręcznej mężczyzn z Budzisk, słynnego w latach 70. XX w. klubu "Naprzód Budziska". Obecni byli również członkowie wielu muzycznych zespołów – ludzie, których śp. Antoni nauczył grać, harcerze z Młodzieżowej Służby Ruchu i uczestnicy obozu z różnych stron kraju. Nie zabrakło członków kuźniańskiego koła Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej, którego to koła A. Biliński w roku 1975 był współzałożycielem. Niezwykłego społecznika żegnali także członkowie zarządu raciborskiego oddziału Związku Sybiraków, którego prezes – Mieczysław Sas powiedział:

– Porucznik Antoni Biliński dał się poznać jako człowiek prawy, który niemal do końca swoich dni był dla nas niezwykłą pomocą. Nad grobem prezes Związku przypomniał także trudne, wojenne czasy, kiedy w celu zaspokojenia głodu, człowiek był zmuszony do jedzenia trawy czy pokrzywy, natomiast przebywający w łagrze Antoni nie miał nawet tego, czym dysponowali Sybiracy. – Mimo to, por. Biliński walczył. Walczył, choćby i w ostatnich dniach ze swoją chorobą. Drogi Antoni, będzie nam Ciebie brakować, ale będziemy mieć Ciebie w swoim sercu. Cześć Twojej Pamięci! – zakończył nie kryjąc wzruszenia M. Sas.

 

Antoni Biliński został pochowany na cmentarzu parafialnym w Kuźni Raciborskiej. Spoczął po lewej stronie przy głównej alei kuźniańskiej nekropolii.

/BaK/

/Zdjęcia pochodzą z rodzinnego archiwum Marii Cieślik oraz ze zbiorów autora/

- reklama -

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here