Starosta odwołał spotkanie młodzieży z Walentynowicz

58

Starosta odwołał zaplanowane na godz. 10:00 16 października spotkanie maturzystów z  Anną Walentynowicz – opozycjonistką wobec władz PRL-u. Jednak odbył się po południu wykład Walentynowicz dla ŚUTW.

- reklama -

16 października gościła w Raciborzu Anna Walentynowicz, opozycjonistka wobec władz PRL-u, działaczka NSZZ „Solidarność” – jedna z czołowych postaci przemian ustrojowych w Polsce lat 80. i 90.

 

Walentynowicz odwiedziła nasze miasto na zaproszenie Śląskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku we współpracy z Młodzieżowym Domem Kultury w Raciborzu. Motywem przewodnim wizyty Anny Walentynowicz miała być historia wolnych związków zawodowych w Polsce z okazji 30-lecia powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" oraz idei powrotu do ducha solidarności. Spotkania z Walentynowicz miały odbyć się w dwóch turach: pierwsze o godz. 10:00 w Młodzieżowym Domu Kultury z tegorocznymi maturzystami. Kolejne – o godz. 16:00 w Domu Kultury "Strzecha"  dla słuchaczy Śląskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz wszystkich chętnych wysłuchania referatu Walentynowicz. Odbyło się jednak tylko spotkanie – w "Strzesze". Wykład dla młodzieży został odwołany kilka minut przed 10:00 przez starostę powiatu raciborskiego, Adama Hajduka. Jak dowiedziała się nasza redakcja, decyzja starosty powodowana była przekonaniem o politycznej niepoprawności poglądów byłej działaczki "Solidarności". (Wątek ten postaramy się rozwinąć w najbliższych dniach. Wystąpimy z zapytaniem do starostwa w kwestii wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Zapraszamy do śledzenia rozwoju wypadków związanych z tą sprawą).

 

 

Spotkanie w "Strzesze" odbyło się natomiast zgodnie z planem. Wykład Walentynowicz zainicjował występ Zespołu Pieśni i Tańca Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz zespołu młodzieżowego "Miraż". Występy studentów – seniorów oraz patriotyczny repertuar wyśpiewany przez młodych wokalistów wywarły na Annie Walentynowicz ogromne wrażenie. Kiedy poproszono ją do rozpoczęcia spotkania, nie kryła wzruszenia przegotowanym dla niej powitaniem. Spotkanie prowadził Piotr Klima. Wprowadzenie do tematu przygotowała przewodnicząca NSZZ "Solidarność" w Raciborzu, Halina Frencel. Na sali obecnych było około 80 osób w większości z Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

 

 

Wykład Walentynowicz rozpoczął się od streszczenia 30 lat działalności NSZZ "Solidarność". Po krótkim przemówieniu, głos przekazano publiczności, aby ta mogła zadawać Annie Walentynowicz pytania na interesujące ich tematy społeczno-polityczne. Zainteresowanie poglądami gościa było spore, a zadawane pytania dotyczyły kwestii zarówno historycznych, związanych z działalnością Walentynowicz w opozycji jak i aktualnych wydarzeń z życia politycznego. Jak przystało na Annę Walentynowicz, udzielane odpowiedzi były bezpośrednie i bezkompromisowe. Padły z jej ust ostre słowa krytyki pod adresem Lecha Wałęsy, Mariana Krzaklewskiego czy Donalda Tuska. Pierwszy z nich został określony jako agent i aparatczyk, kolejny jako złodziej mienia Stoczni Gdańskiej, ostatni natomiast jako wywodzący się z Wehrmachtu. Rozczarował natomiast brak wyraźnego sprecyzowania, co to są idee solidarnościowe i dlaczego ważna jest ich restytucja. Zastanawiająca okazała się ponadto zasadność powrotu do owych idei, kiedy z wypowiedzi Walentynowicz zaczęło wynikać, że "Solidarność" jako ruch społeczny była wewnętrznie mało solidarna. Co więcej – im głębiej zadawane gościowi pytania dotyczyły bieżących spraw z życia politycznego, tym bardziej rysował się wyraźny podział sceny politycznej na Lecha Kaczyńskiego i jego zwolenników oraz pozostałych – w wypowiedzi prelegenta. Poruszona została również kwestia mediów, której wynikiem było określenie Telewizji Trwam za jedyne obiektywne źródło informacji w Polsce. Zastanawiające jest zatem zaprzeczenie kwestii wolności słowa, między innymi o którą walczyła Anna Walentynowicz jako działaczka solidarnościowej opozycji. Zakończeniem spotkania z Anną Walentynowicz było wręczenie jej upominku od słuchaczy Uniwersytetu oraz odśpiewanie 100 lat.

 

 

Czy wykład Anny Walentynowicz był zatem lekcją historii czy też agitacją społeczno-polityczną? Czy wyrażane przez autorkę opinie znajdują obiektywne potwierdzenie? Czy decyzja starosty została podjęta zatem słusznie, czy też była wynikiem politycznych obaw i uprzedzeń?

 

Kto dzisiaj pokusi się o odpowiedź na powyższe pytania?

 

Osoby zainteresowane spotkaniem z Anną Walentynowicz mogą wziąć udział w jej wykładach jeszcze przez dwa dni, tj. 17. 10. 2008 w Jastrzębiu lub 18. 10. 2008 w Zabrzu.

 

17 października 2008

 

Starosta demetuje informację o polityczym podłożu decyzji odwołania wykładu Walentynowicz dla młozieży. W rozmowie telefonicznej, Adam Hajduk przekazał nam, że podjęta przez niego wczoraj decyzja opiera się tylko i wyłącznie na podstawach formalno-prawnych. Po pierwsze – jak twierdzi – o spotkaniu Walentynowicz z młodzieżą w MDK-u dowiedział się na godzinę przed jego rozpoczęciem. Wcześniejsze próby kontaktu Piotra Klimy ze starostą utknęły rzekomo na poziomie sekretariatu, nie miał więc czasu ustosunkować się do tej inicjatywy. Po drugie, Hajduk uznał za niezasadne organizowanie spotkań o charakterze politycznym w Młodzieżowym Domu Kultury: "działalność statutowa MDK-u dotyczy kwestii kulturalno-oświatowych, a nie politycznych. Subwencje przeznaczane na jego działalność służyć mają nauce śpiewu, tańca czy plastyki, a nie polityce". Po trzecie, nie dotarła do niego żadna wiadomość dotycząca okoliczności wynajęcia sali Domu Kultury na omawiany wykład.

 

Decyzja ta wydaje się być mimo wszystko kontrowersyjna z uwagi na to, że w momencie jej zapadnięcia w Młodzieżowym Domu Kultury znajdowali się już uczniowie zaproszeni na spotkanie z Walentynowicz. Ponadto – zdaniem dyrektorki MDK-u – Elżbiety Biskup – w zakres działalności statutowej Młodzieżowego Domu Kultury wchodzi współpraca z innymi organizacjami z terenu Raciborza, więc i z organizatorem spotkania – Śląskim Uniwersytetem Trzeciego Wieku. Nie widziała więc przeciwskazań wobec mającego się odbyć wykładu.

 

W sprzeczności z oficjalnym stanowiskiem starosty jest również wypowiedź Piotra Klimy, który twierdzi, że Adam Hajduk odwołał spotkanie argumentując, iż podległa mu placówka nie jest miejscem na tego typu wykłady polityczne. Klima zaznacza, że wykład Walentynowicz nie miał mieć charakteru politycznego; miał być okazją do spotkania się młodych ludzi z żywą legendą przemian ustrojowych w Polsce.

 

/PB/

- reklama -

58 KOMENTARZE

  1. babcia walentynowicz – suwnicowa zostala zwolniona z pracy i dlatego zrobili z niej bohatera narodowego !
    takich bohaterow to teraz mamy mnogo ! po co ta babcia przyjechala do raciborza ? kto za to zaplacil ? pisac po nazwisku !!!

  2. Przykre rzeczy w tym Raciborzu się dzieją. Niestety muszę przyznać, że obecne władze miasta ciągną je w dół. Jeśli ktoś robi takie rzeczy jak pan starosta to jest to takie zaściankowe, takie obrzydliwie prowincjonalne. Muszę przyznać, że wstyd mi z powodu takich działań, jakie robi pan starosta. Moi niemieccy przyjaciele, którzy często do Raciborza zaglądają, nie mogli się nadziwić, że w wolnym kraju ktoś komuś coś zabronił. Panie starosto, a czy zabroniłby pan udziału uczniów w spotkaniu z przedstawicielem homoseksualistów, komunistów, przedstawicielami platformy obywatelskiej czy też mniejszości niemieckiej ? Na tym urzedzie nie reprezentuje pan interesów swojej partii tylko władz samorządowych Rzeczypospolitej Polskiej. Pana decyzja jest haniebna. Wyborcy na pewno tego panu nie zapomną. Do d..y z takim staostą.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here