Drużyna lidera wysoko wygrała w Ekstralidze

    3

    W ostatnim w tym roku meczu ligowym RTP "Unia" Racibórz pewnie pokonała ISD AJD "Gol" Częstochowa 7:0 (4:0). Wynik meczu w 10 min. ładnym strzałem otworzyła Agnieszka Winczo, która w poprzednim sezonie występowała w zespole z Częstochowy.

    Pozostałe gole dla raciborskiej "Unii" zdobyły: Agata Mańczyńska i Patrycja Wiśniewska po dwa, a także po jednym Anna Sznyrowska i Patrycja Rżany. W sumie w trzech meczach z "Golem" zawodniczki "Unii" osiemnaście razy zapakowały piłkę do częstochowskiej bramki.

    - reklama -

     

    Początek niedzielnego spotkania nieco zaskoczył około 250 kibiców, którzy pomimo chłodu zjawili się na stadionie przy ulicy Srebrnej w Raciborzu, aby dopingować zajmującą pierwsze miejsce w Ekstralidze drużynę "Unii". Drużyna przyjezdna sprawiała wrażenie chcącej nawiązać otwartą walkę, dzięki czemu od początku było niezłe widowisko. Odważna gra młodego zespołu z Częstochowy pozostawiała stosunkowo dużo miejsca w środkowej strefie boiska, co skrzętnie wykorzystywały zawodniczki raciborskiej "Unii".

     

     

    Pierwsza na indywidualną akcję zdecydowała się Agnieszka Winczo, która z głębi pola ominęła dryblingiem dwie zawodniczki i oddała celny strzał na bramkę Pauliny Rokosy. Piłka otarła się o wewnętrzną część słupka i wpadła do siatki. Siedem minut później kolejną dobrą akcję z głębi pola zamieniła na gola Agata Mańczyńska, która po prostopadłym podaniu Agnieszki Winczo wyszła "sam na sam" z lewej strony pola karnego po czym z wielkim spokojem "objechała" z piłką bramkarkę i strzeliła do pustej bramki.

    Prowadząc dwoma bramkami piłkarki "Unii" konsekwentnie prowadziły grę niepodzielnie panując w środku pola, a kolejne gole były tylko kwestią czasu. W 33 minucie swoją bardzo dobrą dyspozycję potwierdziła Agata Mańczyńska, która idealnie dograła do Patrycji Wiśniewskiej, a ta bez trudu trafiła do odsłoniętej bramki "Gola" Częstochowa. Czwartego gola dla "Unii" zdobyła w 39 minucie Anna Sznyrowska wykorzystując kolejne bardzo dobre prostopadłe zagranie Agnieszki Winczo i bez problemu wygrała pojedynek z Pauliną Rokosą.

     

    W pierwszej akcji po przerwie niespodziewnie szansę na gola miała drużyna "Gola". W polu karnym "Unii" faulowana była Marta Matelowska. Justyna Maziarz fatalnie wykonała rzut karny strzelając wysoko nad poprzeczką bramki bronionej przez Dorotę Wilk, która do większego wysiłku zmuszona została jeszcze raz w samej końcówce spotkania. Po dwójkowej akcji najlepszej w drużynie "Gola" Aleksandry Jędrak z Justyną Maziarz, ta ostatnia oddała tym razem celny strzał pewnie obroniony przez Dorotę Wilk.

     

    W 59 minucie spotkania szybko wyprowadzoną ze środka pola akcję "Unii" zakończyły we dwójkę Agata Mańczyńska i Anna Sznyrowska. Zawodniczki "Unii" wymieniły dwa podania i do bramki trafiła z ostrego kąta Agata Mańczyńska sprytnie posyłając piłkę obok interweniującej bramkarki "Gola", zdobywajac drugiego swojego gola w tym meczu. W minutę później idealnym prostopadłym zagraniem popisała się Agnieszka Winczo. Do piłki doszła Patrycja Wiśniewska i w sytuacji "sam na sam" zdobyła szóstego gola dla "Unii". Było to piętnaste trafienie Patrycji Wiśniewskiej w tym sezonie, która jest na czele najskuteczniejszych zawodniczek Ekstraligi razem z Patrycją Pożerską i Anną Żelazko grającymi w AZS VB Leasing Wrocław.

     

    W 83 minucie po zagraniu Agaty Mańczyńskiej wynik spotkania ustaliła Patrycja Rżany, która w opinii trenera Remigiusza Trawińskiego jako jedyna z wprowadzonych na boisko rezerwowych spełniła swoje zadanie. Niemniej jednak trener "Unii" był zadowolony z postawy swojego zespołu, tym bardziej, że zdobyte trzy punkty potwierdziły pozycję lidera przed wiosennymi rozgrywkami.

     

    Podsumowując grę raciborskiej drużyny można śmiało stwierdzić, że na tle przeciwnika zespół zaprezentował się dobrze, bardzo widoczne na boisku były wszystkie zawodniczki linii pomocy ponieważ miały najwiecej kontaktów z piłką. Dużą pracę na pozycji defensywnego pomocnika wykonała Daria Kasperska, za bardziej niż udany można uznać występ ofensywnie grającej Agnieszki Winczo. Natomiast statystycznie najaktywniejsza w tym meczu w drużynie "Unii" była grająca na lewym skrzydle Agata Mańczyńska (dwa gole i dwie asysty), która powiedziała po meczu: …jestem zadowolona ze swojej gry w tym spotkaniu, trzeba jednak zauważyć, że mało doświadczone zawodniczki drużyny przeciwnej nie zmuszały nas do zbytniego wysiłku, zgodnie z poleceniami trenera miałyśmy grać spokojnie i wygrać mecz, i tak też się stało; jesteśmy liderem do wiosny, a zrobimy wszystko żeby tej pozycji nie stracić do konca sezonu…

    Anna Sznyrowska swój występ oceniła bardziej powściągliwie…grało mi sie dobrze, ale bez rewelacji, miałam lepsze mecze, jeśli chodzi o bramki to trudno raczej nie było, przeciwniczki na dużo nam pozwalały, dlatego też stworzyłyśmy sobie mnostwo sytuacji; może mecz do najciekawszych nie należal, bo był jednostronny, ale liczy się dobry wynik i kolejne 3 punkty; trener dał mi odpocząć po 75 minutach, a Patrycja Rżany, która mnie zastąpiła też zaliczyła dzisiaj gola więc wszystko jest ok…               

    RTP "Unia" Racibórz: Dorota Wilk, Paulina Kawalec (od 46' Kamila Darda), Paulina Rytwińska, Agnieszka Karcz, Agata Mańczyńska, Daria Kasperska, Katarzyna Krupa, Hanna Konsek (od 81' Agnieszka Różkowska), Agnieszka Winczo (od 65' Natalia Surma), Anna Sznyrowska (od 75' Patrycja Rżany), Patrycja Wiśniewska. Pozostałe rezerwowe: Daria Antończyk, Marta Stobba, Renata Luberda.
    I trener Remigiusz Trawinski, II trener Andrzej Jasiński.

    Tabela Ekstraligi piłki nożnej kobiet na zakończenie rozgrywek jesień 2008
    1. Unia Racibórz               12   31     48 – 11  
    2. AZS Wrocław                 12   28     46 – 10
    3. Medyk Konin                  12   19     35 – 19
    4. Praga Warszawa          12   11     16 – 50
    5. AZS Biała Podlaska     12   10       9 –  27  
    6. Gol Częstochowa         12    4        8 –  45   

     

    /Piela/   

    - reklama -

    3 KOMENTARZE

    1. Danielu nie sądzisz, że w takim razie trener powinien wymienić rezerwowe na lepsze rezerwowe takie, które bez problemu rozjadą nie najlepszy zespół Gola
      A swoją drogą to Patrycja Rżany zdaje się strzeliła ładnego gola, za to dwie „setki” zmarnowała Patrycja Wiśniewska, raz to nawet nie trafiła do „pustej” – a to chyba nie jest rezerwowa? a byłoby conajmniej 9:0 i 50 gol w Ekstralidze!!!

    2. Wynik 7:0 to właściwie rozjechanie przeciwnika. Trudno się dziwić decyzji trenera – uznał, że rezerwowe mogły się sprawdzić w drugiej połowie meczu z ostatnią drużyną w tabeli. Czy to wielka różnica, czy będzie 7:0, 8:0, czy 12:0…? Chociaż… dwucyfrówka zrobiłaby jeszcze większe wrażenie 🙂

    KOMENTARZE

    Please enter your comment!
    zapoznałem się z regulaminem
    Please enter your name here