Św. Marcin odwiedził parafię św. Mikołaja

12

W niedzielę wieczorem, 13 listopada  na ul. Kościelnej w Raciborzu zgromadziły się tłumy parafian i gości, aby tam po raz pierwszy zobaczyć  inscenizację przyjazdu św. Marcina i wziąć udział w okolicznościowym pikniku.

Orszak wyruszył z ul. Kościelnej po godz. 18.00 na czele z młodzieżą niosącą pochodnie. Z ogromnym przejęciem szły także małe dzieci z lampionami w asyście swoich rodziców. Tuż za nimi na koniu jechał św. Marcin w stroju rycerza , asekurowany przez swego giermka.W postać świętego wcielił się wikary parafii św. Mikołaja ks. Grzegorz Sonnek na swoim koniu, hodowanym w rodzinnych Krzanowicach. On też jest inicjatorem tej inscenizacji.

- reklama -

 

Do procesji włączyli się wszyscy obecni, śpiewając przy dźwiękach orkiestry dętej pieśń „Święty Marcinie patronie nasz…” Po okrążeniu kościoła skierowali się do ogrodu plebanijnego gdzie w świetle jupiterów przypomniano postać tego, popularnego świętego z IV wieku i odegrano scenkę w której św. Marcin na ulicy spotyka zziębniętego żebraka, odcina szablą część  rycerskiej szaty i okrywa nią biedaka. Był to wspaniały gest miłości bliźniego.

 

 

Po tym widowisku  ks. proboszcz Piotr Adamów zaprosił wszystkie dzieci do poczęstunku symbolicznymi  rogalami, ofiarowanymi przez cukiernię Państwa  Malcharczyk. Paliły się też ogniska a nad nimi smażono kiełbaski. Były również gorące napoje i ciasta przygotowane przez zespół CARITAS i miejscowe gospodynie. Zziębnięci chętnie skorzystali z miejsc pod namiotem OSP Miedonia, słuchali muzyki w wykonaniu orkiestry dętej, śpiewali i  toczyli rozmowy towarzyskie.

 

Ta religijna impreza nawiązywała nie tylko do liturgicznego wspomnienia św. Marcina (11 listopada), ale także do uroczystości 109 rocznicy poświęcenia kościoła św. Mikołaja. Warto dodać, iż ten wielki święty  urodził się ok. roku 316., żył ponad 80 lat. Od 17 roku życia był zaprzysiężonym rycerzem. W 339 roku przyjął chrzest, przeszedł na Chrześcijaństwo i zwolnił się z wojska. Już wówczas słynął z odwagi i wielkiej dobroci. Kiedy swoje życie poświęcił całkowicie Bogu, zamieszkał w pustelni. Słynął z cudów które dokonywały się za jego wstawiennictwem. Kiedy zmarł biskup z Tours (Francja), w 371 roku mieszkańcy zwabili Go do miasta pod pozorem udzielenia pomocy ciężko chorej, zaprowadzili do katedry i  wybrali na biskupa. Jeszcze 4 lipca tego roku św. Marcin otrzymał święcenia kapłańskie i sakrę biskupią. Godność biskupa sprawował przez kolejne 25 lat.

 

Po ogłoszeniu świętym został mianowany patronem: dzieci, jeźdźców, kowali, krawców, młynarzy, kapeluszników, podróżników, więźniów, żebraków i żołnierzy. Oficjalnie jest też patronem Francji. Wspomnienie liturgiczne św. Marcina w Kościele katolickim jest obchodzone 11 listopada a w prawosławnym 25 października w/g kalendarza gregoriańskiego.

 

Znane są też przepowiednia ludowe związane z tym świętym: „Jeśli na Marcina sucho, to gody z pluchą”, „ Na świętego Marcina, najlepsza gęsina”, „Jaki Marcin, taka zima”, "Gdy Marcinowa gęś po wodzie, Boże Narodzenie po lodzie”, „ Od świętego Marcina, zima się zaczyna”.

 / K.N./

- reklama -

12 KOMENTARZE

  1. Bardzo się ucieszyłam po przeczytaniu artykułu i obejrzeniu zdjęć z tego , że w mojej dawnej parafii skąd pochodzę organizuje się coraz więcej spotkań i imprez religijnych, które niewątpliwie ludzi integrują i jednoczą wokół Kościoła i parafii.

  2. Liczyny na Wasze oceny tej pierwszej w parafii imprezy religijnej z udziałem św. Marcina w parafii św. Mikołaja. Cenne będą Wasze uwagi, wnioski i propozycje na przyszłość. Dziękujemy.

  3. Ten komentarz poniżej nie jest na temat przedstawionej uroczystości. Jeśli ktoś ma takie uwagi, dotyczące kazań to proszę odważnie pójść do ks. proboszcza i mu to przedstawić.
    Sam często słyszę , że kazanie było za długie. Oczywiście tak jak kaznodzieja a także nauczyciel w klasie kontroluje czas aby zmieścić się w określonym limicie tak też wielu wiernych w kościele spogląda na zegarki. Niektórzy nawet nie czają na błogosławieństwo końcowe
    i oprzedwcześnie wychodzą.

  4. Ten komentarz poniżej nie jest na temat przedstawionej uroczystości. Jeśli ktoś ma takie uwagi, dotyczące kazań to proszę odważnie pójść do ks. proboszcza i mu to przedstawić.
    Sam często słyszę , że kazanie było za długie. Oczywiście tak jak kaznodzieja a także nauczyciel w klasie kontroluje czas aby zmieścić się w określonym limicie tak też wielu wiernych w kościele spogląda na zegarki. Niektórzy nawet nie czają na błogosławieństwo końcowe
    i oprzedwcześnie wychodzą.

  5. Niechby kazanie trwało i 30 minut lub 5. Autor nie jest od tego, by mierzyć czas. Nie po to jest się członkiem rady parafialnej. Większy pożytek z autora będzie jak włoży rękawice robocze i pójdzie wyrywać chwasty i dziczki na starym cmentarzu.

  6. Człowieku , czynisz jakieś dziwne zarzuty autorowi artykułu który pisze na temat inscenizacji św. Marcina, a nie ma nic wspólnego z poniższymi komentarzami,dotyczącymi czasu głoszonych kazań.Opamiętaj się i nie oskarżaj , nie sugeruj co ma autor robić w ramach rady parafialnej. To jest zadanie dla Ciebie na cmentarzu, jeśli jesteś z tej parafii.

  7. I znowu złośliwe oraz kąśliwe uwagi człowieka który widzi autora przechodzącego przez miasto z teczką, co jest normalne. Natomiast nie jest wcale zorientowany w obowiążkach zawodowych i pracy społecznej na rzecz miasta i powiatu tego człowieka a zabiera się do krytyki złośliwej spraw których nie zna, Na szczęście wiem kim jest komentator
    i w odpowiednim czasie ujawnię jego dane.

  8. Jako były parafianin śledzę wszystkie materiały na portalu , informujące o wydarzeniach w parafii św. Mikołaja.
    Złośliwe komentarze, nie na temat, pojawiające się prawie pod każdym artykułem pochodzą spod pióra tego samego internauty.
    Jest to chyba człowiek z góry źle nastawiony do osoby autora. Dlatego ciągle atakuje w przedziwny sposób
    i szuka jakby dziury w całym. Proponuję autorowi nie przejmować się tymi głupotami i je ignorować a także zastrzec sobie aby redakcja – administrator portalu kasowali takie złośliwości ponieważ noie dotyczą wcale tematu artykułu.
    O tym mówi także regulamin, obowiązujący internautów.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here