Tradycyjny śledzik z Kobietami Aktywnymi w Nędzy

0

Stoły pełne pyszności, wśród których nie mogło oczywiście zabraknąć tradycyjnego ostatkowego śledzika, tańce, karnawałowe maski i to co najcenniejsze – czas spędzony w gronie dobrych znajomych.

 

- reklama -

 

 

Przy muzyce biesiadnej (puszczanej z odtwarzacza – dopowiadają panie ze stowarzyszenia), bawiły się członkinie Stowarzyszenia Kobiet Aktywnych jakie od kilku lat, przy wsparciu urzędu gminy działa w Nędzy. Nie brakowało również panów – nie tylko mężów pań ze stowarzyszenia.  Bo wbrew nazwie, w szeregi stowarzyszenia wstępują również mężczyźni. Szczególnie mężowie członkiń. Chociaż… wdowcy też.

 

Na tradycyjnym śledziku bawiło się kilkadziesiąt osób. – Oczywiście były tańce, takie głównie w kółeczku, integracyjne, żeby te nasze panie, które są już wdowami nie czuły się osamotnione – zaznacza pani Krystyna Dunkel, skarbnik stowarzyszenia. A na stołach fantastyczne smakołyki. – Zaczęliśmy od kawy, przygotowaliśmy tradycyjny chrust, a potem już konkrety: krupnioki z kapustą kiszoną pieczone pod folią w piekarniku i kaszanka luzem, a potem jeszcze kotlet z sałatką bawarską i oczywiście, choć symbolicznie, rolmopsy śledziowe – wylicza pani Adelajda Lepiarczyk, przewodnicząca stowarzyszenia.

 

Panie w tego typu imprezach zawsze dostrzegają szerszy wymiar – jest okazja do spotkania się z ludźmi. – Mamy motywację, chcemy organizować takie uroczystości, bo wiemy, że ludzie ich potrzebują, szczególnie w dzisiejszych czasach pełnych problemów, ludzie pragną wyjść z domu, spędzić czas na luzie zapominając o trudnej rzeczywistości – dodaje przewodnicząca.

 

Panie już postanowiły, że w przyszłym roku zorganizują babski comber. – Same kobiety bez mężczyzn będą mogły się bezkarnie powygłupiać – śmieją się panie. – Bo trzeba wprowadzać nowości, jako stowarzyszenie staramy się wychodzić z różnymi propozycjami do naszych mieszkańców – dodają.

 

Stowarzyszenie próbuje aktywizować mieszkańców na różne sposoby. W marcu będzie jeszcze wyjazd do kina i co najmniej dwie wycieczki – do Koniakowa i Doliny Osikowej gdzie panie chcą wziąć udział w warsztatach tworzenia ozdób z drzewa osikowego. A w kwietniu panie zaprezentują się na dorocznym konkursie potraw wielkanocnych w Pietrowicach Wielkich. W ubiegłym roku ich gulasz z sarniny zrobił prawdziwą furorę!

 

publ. /ps/

- reklama -

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here