Polsko – czeski ośrodek współpracy gospodarczej wkrótce ruszy

26

28 grudnia odbyła się konferencja prasowa poświęcona realizacji unijnego projektu dotyczącego utworzenia polsko – czeskiego ośrodka współpracy gospodarczej.


Na potrzeby ośrodka odremontowano, straszący już od dawna swoim wyglądem, budynek przy ul. Batorego 7, naprzeciw raciborskiego magistratu. Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Inicjatywy Wspólnotowej INTERREG IIIA Czechy – Polska. Połowę kosztów funkcjonowania ośrodka ponosi stowarzyszenie „Pro Europa” ze środków pozyskanych na rozwój przedsiębiorczości, drugą połowę gmina, która przeznaczy czysty zysk z czynszów lokali znajdujących się w budynku.


 


Pomysł stworzenia ośrodka wziął się z projektu, który „Pro Europa” próbowała zrealizować kilka lat temu. – Zrobiliśmy badania wśród małych firm Euroregionu. Okazało się, że to w większości rodzinne mikroprzedsiębiorstwa, które nie mają zbyt wielkiego potencjału – ani finansowego, ani gospodarczego. Wiemy, że firmy te są bardzo zainteresowane współpracą transgraniczną, nie bez znaczenia ma tu położenie Raciborza. Niestety przedsiębiorcy przeważnie utykają w którymś miejscu – napotykają na problemy czy to językowe, czy choćby w funkcjonowaniu innego systemu podatkowego. Boją się Polacy, boją się i Czesi. Właśnie dlatego zależało nam na stworzeniu ośrodka, który będzie koordynował tę współpracę. Który dostarczy wszystkich tych danych, których brakuje przedsiębiorcom do prowadzenia wspólnego interesu: informacji na temat systemu podatkowego i prawnego oraz pomocy tłumacza, prawnika. Chcemy by ten ośrodek pozwolił spotkać się ludziom na żywo, aby był opiekunem i kreatorem ich współpracy – powiedziała Gabriela Lenartowicz, pomysłodawczyni przedsięwzięcia.


 


Jak przyznaje Lenartowicz, wśród przedsiębiorców jest spore zainteresowanie zlokalizowaniem w biurowcu swojej siedziby. Zakończona została część inwestycyjna projektu. Miasto podpisało z „Pro Europą” umowę na prowadzenie ośrodka, wkrótce rozpocznie się nabór – zarówno na lokale, przeznaczone dla przedsiębiorców prowadzących współpracę polsko – czeską, jak i do tzw. inkubatora. To mechanizm dla tych, którzy swoją działalność chcą dopiero rozpocząć, nastawiony jest na korzystanie z technologii teleinformatycznej.
– W Raciborzu jest wielu młodych, dobrze wykształconych ludzi, którym nasz inkubator mógłby pomóc w rozwinięciu własnej działalności. Dzięki internetowi, dobremu sprzętowi i programom raciborzanin może współpracować z kimś np. z Hamburga. Chcemy młodym ludziom zapewnić wszystkie potrzebne do rozwoju narzędzia, chcemy im pomóc tworzyć projekty własnej działalności – komentuje Lenartowicz.

Tymczasem ośrodek jest jednym z ostatnich śladów przewodniczenia G.Lenartowicz w stowarzyszeniu. Nowym prezesem „Pro Europy” został Dariusz Polowy, dotychczasowy członek zarządu. Była prezes pryznaje, że „nie można robić wszystkiego jednocześnie”. Po skończonej kadencji nie ubiegała się już o miejsce w zarządzie, natomiast jest nadal członkiem stowarzyszenia.

/SaM/

- reklama -

Odśwież swoją przestrzeń Więcej artykułów branżowych >>

Ogłoszenia PLUSYdlaBIZNESUWięcej ogłoszeń branżowych >>

26 KOMENTARZE

  1. A-F

    Teraz należy oczekiwać jak ocenią nowe targowisko (cz.II) sprzedawcy jak i klienci. Część pierwsza została krytycznie oceniona przez sprzedających towar – zobaczymy jakie mankamenty bądź zalety kryją w sobie nowe stoiska.

  2. Norman

    Sprzedawcy jak zwykle narzekają na to, że trzeba będzie wysłupłac trochę więcej pieniędzy na utrzymanie stoiska i zyski się zmniejszą. I niech nikt nie mówi, że są one malutkie bo znam dwie rodziny, które nieźle prosperuja na tych „malutkich” marżach.

  3. Arteks

    Nawet nie wygląda to najgorzej. Chociaż osobiście uważam, że czasy targowisk dobiegają końca – przynajmniej w większych miastach – to jednak w tym przypadku będzie można robić zakupy na targowisku pod dachem a to duży plus. Czasami Raciborzanie narzekają, że są na Śląsku lekceważeni, a tu jak byk pisze, że fundusze na remont pochodziły z „Programu łagodzenia w regionie śląskim skutków restrukturyzacji zatrudnienia w górnictwie węgla kamiennego”. Czy w R-rzu zamknięto jakąś kopalnię ostatnio?

  4. a wiecie moji drodzy że targ w raciborzu jest najgorzej prospeującym targiem moja mama spalajtowala miała bardzo niskie ceny a te stoiska bedom bardzodrogie……… wiec to juz koniec mojej mamy a my nie mamy za co żyć ale kogo to obchodzi

  5. Uuups calkiem niezle to wyglada to nowe targowisko nareszcie skonczy sie czas bud z desek . A jesli chodzi o przyszlosc targowisk to nie ma z tym problemow w moim miescie przeszlo 300 tys tez jest i to bardzo hucznie odwiedzane co prawda 2 razy w tygodniu ale ludu pelno, tak bylo tez przed wojna w Ratibor; nie musi byc codziennie jak to dziadowskie na przeciw tego pajaca z Markdorfu( Markowic)Kiedy za to male targowisko wezmie sie miasto.Takiego lumpiarstwa w srodku miasta swiat widzial.Grütz

  6. Arteks,targowiska nie tak szypko odejdą w zapomnienie,obojętnie czy to wielkie miasto czy małe.dwa lata mieszkałem w Mannheim (ponad 300tyś mieszk.),a targowiska odbywały się dwa razy w tygodniu na Marktplatz (rynek)w samym cenrtum miasta,ludzi było tyle że trzeba było się przeciskać,drugi przykład stadion X lecia w Warszawie ok.2 mln.mieszk.Targowiska mają swój klimat,można tam kupić różnorodne towary,których nie dostaniesz w normalnych sklepach.Pozdrawiam.

  7. racja, niech odnowią targowisko koło pajaca z markowic, skoro już to zrobili z targowiskiem koło grafomana-poety V kategorii z łubowic

  8. A-F

    Arteksie pewnie nigdy nie byłeś w większym mieście i nie wiesz, że tam bardzo dobrze działają targowiska np w 760 tys. Krakowie można dokonać zakupów m.in. na targowisku na Grzegórzeckiej (obok hali)w samym centrum starego Krakowa, na Kazimierzu, na Tomexie (Nowa Huta), na targowisku przy os. Złotego Wieku. Ale tak to jest jeśli dla Arteksa „większe” miasta ograniczają się li tylko do Rybnika:)))

  9. No, no

    No pięknie, pieknie, ale przez całe święta jakieś syfy, palety i skrzynki były rzucone na mur tyłów kościoła, tuż obok krzyża i nikomu to nie przeszkadzało. Po co nam hala, jak handel straganowo – odpustowy nam bliższy.

  10. grad

    „to tez środek miasta” – co czytałeś od tego… z Łubowic? Chyba nic, prawda?

  11. grad

    Teraz targowisko wyglada o wiele lepiej

  12. Arteks

    Tym razem Antyfrączku byłeś w stosunku do mnie wyjątkowo niegrzeczny i niestety wyjątkowo złośliwy. Arteks bywa regularnie w wielu miastach. Ty siedzisz A-F tylko w tym swoim Raciborzu i komentujesz na kompie co Ci się podoba lub nie. Ja mam taką pracę, że często podróżuję i… obserwuję. Na zachodzie są targowiska ale one mają inny charakter. Albo można na nich kupić tylko owoce czy warzywa albo jakieś rękodzieło, albo np. sery (Holandia) czy popularne są także takie Flohmarkty ze

  13. Arteks

    i innymi rupieciami. W większych miastach ubywa targowisk. Pamiętam ile tego było kiedyś w Warszawie czy Katowicach a ile jest teraz. Ubywa klienteli na tego rodzaju zakupy. Stadion też jest przeznaczony do likwidacji (a chodziłem tam swego czasu często). Takie targowiska na których się handluje portkami, butami a przy tym nabiałem i kosmetykami będą odchodzić w większych miastach do historii. Wymuszą to markety oraz galerie handlowe w których kupuje się wygodniej a towary są lepszej jakości.

  14. Arteks

    Targowiska zostaną w małych miasteczkach, a także i w większych ale zobaczycie, że za kilka lat będzie się na nich sprzedawać tylko owoce i warzywa, ewentualnie jakieś towary z drugiej ręki, kwiaty itp. Ja kiedyś chodziłem na targ średnio raz na tydzień, teraz chodzę średnio raz na rok…

  15. A-F

    No wreszcie uszczypło coś Arteksa i teraz może będzie bardziej ostrożny w pisaniu, ze coś w Raciborzu nie ma szans na istnienie a w Rybniku tak. A co Cię tak zabolało Arteksie? – czy to, że są większe miasta od Rybnika:)))

  16. poczytaj dupku trochę wiadomosci z przeszłosci zwanej historyją a dowiesz się co nieco o „pajacu z Markdorfu” i co nieco o własnych marnych przodkoklaunach i moze wtedy nasunie Ci się refleksja,ze korzenie masz raczej marne więc zamilcz JOACHIMIE bo twoje imię mowi samo za siebie.

  17. aaaAAA

    …może lepiej w paru zdaniach wyjaśnić historię ,,pajaca z Markdorfu, lub podać źródło historyczne,a nie obrażać tych co nie nie znają źródeł i piszą co piszą, bo pewnie tylko tyle wiedzą.

  18. mam nadzieje ze handlowcy go nieupiększą psełdo daszkami i innymi foljowymi wynalazkami jak to było ostatnio

  19. Prezentuje sie najlepiej w okolicy. Na rybnickim można sie utopić w gigantycznych kałużach.Niewszyscy lubią markety

  20. Arteks

    A-F – zabolała mnie twoja kąśliwość (nie na temat) bo poczucie humoru to ja mam. A sam wiesz, że różni nas niewiele, w wielu sprawach Cię popieram ale w przyszłości będę w tym ostrożniejszy ;P A co do targowisk to skończą się one właśnie w dużej mierze z powodu tego, że Polska nie leży w Afryce i poza wyjątkowo ciepłą zimą 06/07 zdarzają się zimy ostre i długie. Komu wtedy chce się chodzić po targu jeśli ma 10 innych możliwości zakupów, chyba że ich nie ma tak jak w małych miasteczkach…

  21. A-F

    Biedny Arteks, ukąsił go politycznie niepoprawny A-F :)) To co nazwałeś iż „…różni nas niewiele…” jest tym moim kąsaniem i będę kąsał gdy będziesz mówił coś „cacy” o Rybniku a o tym samym w Raciborzu, że jest „be”. Masz rację – bądź na przyszłość bardziej ostrożny w tych sprawach:)))

  22. Arteks

    O tym, że w Raciborzu jest be pisze na tym forum większość jego uczestników, a z twoich utyskiwań na wiele rzeczy możnaby napisać kilkadziesiąt tomów książki skarg i zażaleń. Przy czym nie dziwię się bo na twoim miejscu pewnie też bym utyskiwał nie widząc żadnej nadziei ;P

  23. Na targowiskach nie kupuję od bardzo dawna. Towar był tu w takich samych cenach jak w sklepie, a duzo gorszej jakości – latem zakuzony i wysuszony, a zimą zmarznięty. Odież często pachnie stęchlizna wskutek zamoknięcia, wysychania i tak dalej oraz niewłaściwego przechowywania. Nigdy juz takiej odzieży nie mozna było przywrócić jakiegokolwiek innego zapachu. Bardzo szybko tez wskutek takiego przechowywania odziez po pirwszym praniu rozchodziła się w szwach. A ceny takie same jak w sklepach.

  24. Może teraz będzie lepiej. Choć nie wiadomo mi, by było tam ogrzewanie. Po prostu na targ w Raciborzu już nie chodzę. Czasem bedąc na wczasach lub przejazdem w małych miasteczkach. Ale spróbujcie na targu się targować – oburzenie sprzedawców jest ogromne. W Opolu na targu ceny niektórych produktów latem były wyższe niż w sklepach. Czasem chodzę na targ, aby porównać ceny.

  25. dla tego co mnie tak brzydko nazwal powiem tylko tyle synu albos ty glupi albo przyjechales z daleka .A Bozek to byl taki wsiowy lazega z wielkim pyskiem. Zapytaj ludzi z Markowic co go znali to ci powiedza co nieco o nim. Po wojnie siedzial z kochanka w willi na Rybnickiej a jego zona Jadwiga zajmowala sie dziecmi. Ale jak sie nie ma bohaterow to i z lazegi idzie takiego zrobic. Grützi

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here